PL EN
Każdy przyniósł, co miał najlepszego

Każdy przyniósł, co miał najlepszego

na podstawie książki Mieczysława Abramowicza

adaptacja i reżyseria: Marek Brand
scenografia i kostiumy: Anna Molga
muzyka: Ignacy Jan Wiśniewski
wizualizacje: Andrzej Dudziński
ruch sceniczny: Karolina Chojnacka

obsada:
Jacek Gierczak
Agnieszka Grzegorzewska
Piotr Kłudka
Jacek Majok
Andrzej Żak
Magdalena Żulińska

Prapremiera: 15 marca 2014
Sala PróbTeatru Miniatura

Spektakl dla młodzieży i dorosłych
Czas trwania spektaklu: 1 godzina 45 minut bez przerwy

Spektakl wziął udział w 20. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Opis

Prapremiera teatralnej adaptacji znakomitej książki „Każdy przyniósł, co miał najlepszego” Mieczysława Abramowicza – pisarza, historyka, badacza dziejów teatru żydowskiego, autora wielu prac naukowych i publicystycznych dotyczących historii Gdańska. Książka zdobyła wiele entuzjastycznych recenzji, była nominowana do nagród literackich Nike, Angelus i Gdynia w 2006 roku.

„Wielkość tej książki polega właśnie na jej unikalnej paradokumentalnej formie, która wypełnia puste miejsce pomiędzy literaturą faktu a beletrystyką. Abramowicz połączył warsztat historyka XX wieku z pasją gdańskiego patrioty i talentem pisarskim. Powstała pasjonująca opowieść o Wolnym Mieście obejmująca czas od lat 70. XIX wieku po Marzec 1968, której bohaterami są gdańscy Żydzi. (…) Punktem wyjścia bywa pocztówka z widokiem Gdańska, fragment Tory, który przeleżał pół wieku ukryty w gdańskiej willi, czy sztuka purimowa wystawiona w gdańskim getcie. Z tych ułomków Abramowicz odbudowuje zapomniany świat Żydów z Wolnego Miasta. Przypomina archeologa, z tym że zamiast narzędzi używa narracji.” – pisał publicysta „Gazety Wyborczej” Roman Pawłowski.

Adaptacja teatralna Marka Branda, reżysera spektaklu, skupia się na 6 opowiadaniach ze zbioru Abramowicza, zabierając widzów w podróż w czasie przez lata 1924-1945 w wielokulturowym Gdańsku, mieście, w którym sąsiadowali Niemcy, Polacy, Rosjanie i Żydzi. Opowieść nie biegnie chronologicznie, a jej kolejne odsłony wywoływane są przez grupę aktorów gdańskiego teatru żydowskiego, którym przewodzi reżyser i aktor Rudolf Zasławski. Tak jak w życiu, nic tu nie jest jednoznaczne ani proste. Piękny las w Stutthofie (dziesiejszym Sztutowie) może być miejscem zarówno miłości dwojga kochanków, jak i zbrodni nie do opisania. Książka Abramowicza i przedstawienie Marka Branda pokazują, jak pozornie błaha codzienność gdańszczan staje się historią. Jak życie zmienia się w pamięć o życiu, lub niepamięć.

Książka Mieczysława Abramowicza to ogromnie ważna dla naszego regionu publikacja. Teatralna forma może stać się zachętą dla młodzieży, pomóc im poznać fragment historii Gdańska nie z podręczników, ale z ludzkich losów – w bardziej bezpośredni i emocjonalny sposób. Podobnie jak w książce, w spektaklu można zobaczyć zwyczajnych ludzi, którzy w pewnym momencie historii stają się bohaterami życia codziennego, poświęcając się dla innych i sprzeciwiając ideologii zła.

Recenzje

Marek Brand miał pomysł i choć pozostał wierny autorowi, stworzył spektakl bardzo osobisty, zbudowany na emocji, wzruszający, momentami zabawny, a momentami poruszający. (...)
Na scenie występuje zaledwie sześcioro aktorów, a wydaje się, jakby było ich wielu, grają bowiem po kilka ról i czynią to znakomicie. Zapamiętamy Jacka Gierczaka jako Żyda Riesenfelda, ojca zakochanej Chany, Doktora, czy Alfonsa Gutkowskiego, strażnika z obozu koncentracyjnego Stutthof (ukrywającego wraz z żoną żydowską dziewczynę Wandę). W każdej pokazuje inną twarz. Rewelacyjna jest Magdalena Żulińska - jako roześmiana Ruth czy zakochana Chana wędrująca z kolędnikiem Ottonem (w tej roli znakomity jak zawsze Piotr Kłudka). Aktorka gra subtelnie i delikatnie, lecz wyraziście maluje każdą postać.

Grażyna Antoniewicz, "Dziennik Bałtycki"

Marek Brand zastosował pomysł tyleż prosty co skuteczny. Spoiwem, łączącym sześć wybranych z książki opowiadań, uczynił postać Rudolfa Zasławskiego (Jacek Majok). On i jego zespół aktorski to klamra spinająca w całość inne historie, a z drugiej strony ujmująca je w swoisty nawias. W ten sposób powstał "teatr w teatrze", a każda z przywoływanych historii jest jednocześnie aktorską wprawką artystów Judisches Theater.

Dokonując wyboru spośród 20 opowiadań, Marek Brand, reżyser i adaptator, zdecydował się na te z największym ładunkiem fabularnym, które połączone w jedną całość są w stanie udźwignąć wymogi blisko dwugodzinnego spektaklu. I był to wybór trafny - przedstawienie, nie przedzielone antraktem, od początku do końca jest w stanie przykuć uwagę widza. Nawet wtedy, gdy opiera się na dosłownym cytowaniu urzędowych pism, treści rejestrów i prywatnej korespondencji.

Katarzyna Fryc, "Gazeta Wyborcza"

Spektakl w Miniaturze to (...) danie świadectwa, to obowiązek pamięci, który ciąży na następnych pokoleniach. Dzięki Brandowi i Abramowiczowi to wiarygodny, autentyczny obraz i przekaz, a nie cepeliowskie kolorowanki w temacie żydowskim. Gdańsk teatralny jest wyjątkowy i nieprzypadkowo już za kilka miesięcy fetowane będzie otwarcie teatru szekspirowskiego. Warto wiedzieć, że także w Gdańsku był teatr żydowski i to już od 1876 roku, który uznawany jest przez historyków za początek nowożytnego teatru żydowskiego na świecie.

(...) „Każdy przyniósł, co miał najlepszego” to nie tylko obowiązkowa pozycja teatralna dla każdego, świadomego gdańszczanina i gedanofila. To zaproszenie do refleksji i rozmowy. Każdy, kto weźmie w niej udział, spojrzy potem inaczej nie tylko na Gdańsk.

Piotr Wyszomirski, "Gazeta Świętojańska"
Projekty

Projekty graficzne do spektaklu Anity Wasik.

×